82653
Książka
W koszyku
Oryginalny tytuł "Opowieści tybetańskiej" to "Siejmy miłość" ("Wo-men po-czung ai-ts'ing"). Ktokolwiek choć odrobinę zna historię Chin, będzie wiedział, że książka napisana w 1955 roku, która ukazywała się w odcinkach w "Literaturze Armii Wyzwoleńczej", musi mieć specyficzny charakter, wynikający z ówczesnej sytuacji politycznej kraju i ocena książki będzie mu w zasadzie zbędna. Od tłumacza dowiadujemy się, że książka ta jest owocem wyjazdu autora do Tybetu, gdzie jako członek Armii Wyzwoleńczej został skierowany do budowy drogi. Akcja powieści toczy się w Kenta w Tybecie, gdzie grupa Chińczyków została skierowana przez władze Chin Ludowych. Zakładają oni bazę rolniczą na gruzach dawnej siedziby znienawidzonego, kuomintangowskiego generała Czao Er-fenga. Bohaterowie przeżywają swe małe wzloty i upadki, nawiązują przyjaźnie i miłości chińsko-tybetańskie, a praca wre. I wszystko w duchu komunistycznym. Bardzo poprawna politycznie. Dlatego też miejscowe piękności okazują się złymi kobietami, zazdrośnicami, morderczyniami, spiskowcami, ci, którzy robią cokolwiek innego poza pracą, zostają poddani samokrytyce, gdyż okazują się ludźmi niekompetentnymi, ci, co chcą się wzbogacić, oczywiście wszystko tracą, ci zaś, którzy hołdują starym burżuazyjnym zwyczajom, na przykład traktują kobiety jak zabawki... ale to już trzeba przeczytać. Chińczycy uczą Tybetańczyków uprawy roli, zasiewu zbóż, sadzenia cudzoziemskich arbuzów zwanych "Pogromcy Krymu", pomidorów "Caryca", melonów "Kołchoźnica", orki. Zakładają szkołę dla miejscowych niepiśmiennych dzieciaków. Handlują niemalże bez zysku najbardziej poszukiwanymi towarami: herbatą i solą. I udowadniają, że wszystko, co chińskie - jest lepsze. Tybetańczycy powoli wyzbywają się przesądów, własnych przyzwyczajeń i tradycji. Ramię w ramię pracują z Chińczykami. Są szczęśliwi, że mogą tak ciężko pracować i nie mieć czasu o niczym innym poza pracą myśleć. Mimo to książka nie jest zła. Uściślę - jak na tego typu książkę. Co prawda bardzo przewidywalna, oparta na schematach, ale jednak wciąga. Zaletą jest nieliniowa akcja i, że się tak wyrażę, mało nachalne retrospekcje. Literatura tego okresu nie mogła być zbyt oryginalna, gdyż miała dwa podstawowe zadania: chwalić Przewodniczącego Mao i uczyć jego wizji państwa. Jednak podstawowym celem literatury miała być zrozumiałość, gdyż była to literatura dla mas. Klasyczne dziecko własnej epoki.
Status dostępności:
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 82-3 (1 egz.)
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej